Kemping w Sudersand. Sprawdziłem na mapie, przeszliśmy w słońcu 20 kilometrów.
A sklep był czynny do 20:00.
w drodze
Kemping w Sudersand. Sprawdziłem na mapie, przeszliśmy w słońcu 20 kilometrów.
A sklep był czynny do 20:00.
Zacznę od tego, że wczorajsza biesiada nie trwała do późna... a przynajmniej teoretycznie. Byliśmy zmęczeni, więc krótko siedzieliśmy przy stole. Chapson poszedł spać, natomiast ja, mówiąc, że zaraz wrócę, wybrałem się na plażę.
Usiadłem więc na piasku. Światło księżyca fantastycznie załamywało się na grzbietach fal. I w oddali, na lewo ode mnie, dostrzegłem jakieś światło; zapewne blask ognia. Ruszyłem w tamtym kierunku. Po chwili zobaczyłem grupkę młodych ludzi, którzy siedzieli na piasku wokół niedużego płomienia i rozmawiali wesoło. Po angielsku!
Spędziłem z nimi ponad godzinę. Dwie dziewczyny z Holandii, jedna ze Szwecji i jeszcze dwóch kolesi. Nauczyłem ich paru polskich zwrotów, może kiedyś się im przydadzą!